![]() ![]() |
PIERWSZY KONGRES INFORMATYKI POLSKIEJ |
|
7. Produkcja i dostawy W Polsce działają duże, średnie i małe firmy informatyczne, zajmujące się projektowaniem, produkcją i integracją systemów informatycznych przy wykorzystaniu nowoczesnych technik i technologii, a także świadczeniem usług informatycznych, dostawami sprzętu i oprogramowania.
Polski przemysł informatyczny powstał od nowa w latach osiemdziesiątych. Obecnie tworzą go małe i średnie polskie firmy, niegdyś zajmujące się głównie importem mikrokomputerów, a obecnie również, we współpracy z firmami zagranicznymi, usługami informatycznymi - integracją systemów i produkcją aplikacji. Od 1990 roku pojawiły się polskie przedstawicielstwa firm zagranicznych. Obecnie ocenia się, że w Polsce jest od 3000 do 6000 firm informatycznych, przy czym tylko 50 z nich ma wyraźnie znaczące roczne obroty.Kilkanaście dużych firm teleinformatycznych zajmuje się tworzeniem polskich aplikacji, dystrybucją sprzętu i oprogramowania oraz montażem komputerów osobistych.
Polscy producenci środków informatyki dopiero ostatnio korzystają z kapitałów innych inwestorów krajowych - w tym giełdowych - i zagranicznych. Jednocześnie następuje konsolidacja firm, likwidacja tych, które zbankrutowały, oraz tworzenie nowych.Ponad 50% wartości sprzedanego oprogramowania i usług związanych z wdrożeniami systemów informatycznych do zastosowań w sferze gospodarczej przypada na polskie firmy informatyczne.
Powstanie polskiego rynku aplikacji jest efektem pracy kilkudziesięciu polskich firm, które - mając przewagę w znajomości lokalnych warunków i przepisów - wdrożyły tysiące aplikacji zdobywając uznanie szerokich kręgów użytkowników. Należy dbać, aby tego dorobku nie zaprzepaścić.W Polsce działają również bezpośrednio prawie wszystkie znaczące firmy zagraniczne, zatrudniając pracowników w większości polskich.
Istnienie polskich przedstawicielstw większości zagranicznych firm informatycznych należy traktować pozytywnie. Dobrym zjawiskiem jest też zatrudnianie w nich polskich pracowników i zapewnienie im odpowiednich szkoleń. Jednakże firmy te, pomimo że są producentami, rozbudowują w Polsce tylko działy handlowe i obsługi technicznej, nie mając w planie większych inwestycji.W firmach informatycznych mamy nieźle przygotowaną kadrę menedżerską i techniczną.
Firmy informatyczne, oferując niezłe warunki pracy - nie tylko finansowe - zgromadziły już dobrze przygotowaną kadrę menedżerską oraz techniczną. Większość z nich prowadzi działalność typowo handlową - zatrudniając handlowców oraz specjalistów od marketingu i logistyki. Stale trzeba jednak szkolić nowe kadry, i to na dobrych studiach i kursach MBA.Istnieje lobby polskich firm teleinformatycznych dążące do wykreowania racjonalnie zorganizowanego rynku informatycznego w Polsce.
Pozytywną cechą rynku teleinformatycznego w Polsce jest dość silna integracja firm rozumiejących konieczność współdziałania pomimo naturalnej wzajemnej konkurencji. Szczególnie dobrze ta współpraca już się układa w gronie firm informatycznych, a dopiero się zaczyna pomiędzy firmami telekomunikacyjnymi.
Kondycja finansowa dużej liczby polskich firm informatycznych jest słaba, głównie z powodu braku świadomości użytkowników, ile kosztuje produkcja oprogramowania i usług. Użytkownicy nie są przygotowani do zapłacenia cen, które pozwalałyby nie tylko na pokrycie kosztów produkcji i rozwoju oprogramowania, ale również na opłacenie przez firmę ustalonych podatków i opłat oraz na wypracowanie zysku.
Słabsza kondycja finansowa dotyczy głównie firm dystrybucyjnych, które potrzebują dla swej działalności znacznych kapitałów, przy niskiej stopie zyskowności. Firmy te są szczególnie narażone na wykupienie przez silne zagraniczne - głównie europejskie - firmy dystrybucyjne. Zjawisko to będzie się nasilać wraz ze wzrostem komputerowego rynku detalicznego.Niestabilność systemu finansowego gospodarki, ciągle wysoka inflacja wpływająca na wysoką stopę oprocentowania kredytów oraz znaczne obciążenia celne, podatkowe i socjalne powodują duże trudności finansowe wielu firm teleinformatycznych. Słaba kondycja finansowa tych firm może powodować ich upadek lub wykupienie przez kapitał zagraniczny.
Dla zapewnienia równoprawnego funkcjonowania firm polskich powinno się polepszyć warunki uzyskiwania przez nie kredytów krajowych i zagranicznych.W Polsce występuje deficyt kadr menedżerskich potrafiących zarządzać większymi firmami, realizacjami projektów oraz dzięki reorganizacji prowadzonych biznesów, dostosowywać własne działania do zmian wymagań rynkowych oraz zachowań konkurencji.
Pomimo istnienia dość dobrych kadr menedżerskich pochodzących głównie spośród absolwentów studiów technicznych, którzy zakładali pierwsze firmy handlowo-informatyczne, brakuje doświadczonych kadr potrafiących zarządzać większymi przedsięwzięciami w sytuacji zwiększonej konkurencyjności ze strony firm zagranicznych. Szczególnie brakuje menedżerów w zakresie zarządzania realizacjami projektów, w działach finansów, marketingu oraz konsultacji.Istnieją klienci, którzy nieuczciwie wykorzystują niestabilny jeszcze rynek, organizując przetarg bez rozstrzygnięć, żądając wysokich gwarancji finansowych i skłaniając firmy dostawców do rabatów kosztem obniżenia jakości lub zakresu niezbędnego serwisu.
Coraz częściej firmy stojące przed informatyzacją zdobywają wiedzę na ten temat poprzez ślepe przetargi. Organizując taki przetarg firmy uzyskują od oferentów wyczerpujące oferty i projekty (przygotowane dużym nakładem kosztów) i następnie - bez dokonywania rozstrzygnięć - przygotowują nowy przetarg, już na podstawie zebranych informacji. Firmy te finansują proces przetargu z wadiów oraz z wpływów ze sprzedaży dokumentów specyfikujących zapytanie ofertowe. Żądają też wysokich gwarancji finansowych, co powoduje ograniczenie listy oferentów tylko do dużych firm zagranicznych. Pod koniec procedury przetargowej przed podpisaniem kontraktu dokonują zmian warunków i żądają dodatkowych znacznych rabatów cenowych - co w rezultacie musi się odbić na jakości dostaw lub ograniczeniu serwisu.Nieuczciwie przeprowadzane przetargi oraz rozgrywki polityczne powodują wytwarzanie negatywnej opinii o rynku informatycznym, co zmniejsza stopień zaufania klientów do wszystkich firm działających na tym rynku.
Wykrywanie i rozgłaszanie przez prasę informacji o nieuczciwych posunięciach klientów i niektórych firm powoduje ogólne podważanie zaufania do firm informatycznych. O nieuczciwych firmach trzeba informować rynek, ale też o niepoważnych i niewypłacalnych klientach trzeba informować firmy. Wymienione działania leżą w interesie obu stron.Pomimo obowiązujących regulacji prawnych dotyczących ochrony praw autorskich, brakuje skutecznych mechanizmów egzekwowania prawa autorskiego oraz upowszechnienia obowiązujących w tym zakresie norm prawnych.
Ustawa o ochronie praw autorskich w odniesieniu do oprogramowania nie spełnia wszystkich potrzeb. Zbyt ujednolicona pod kątem utworów artystycznych sprawia znaczne kłopoty w poprawnym jej interpretowaniu. Utrudnia to wprowadzenie skutecznych mechanizmów jej egzekwowania oraz upowszechniania.W Polsce popyt na produkty teleinformatyczne jest określany bardziej przez możliwości finansowe niż przez rzeczywiste potrzeby użytkowników. Wywołuje to sytuację, w której rynek teleinformatyczny w dużym stopniu kształtuje się przypadkowo.
Inwestowanie w informatyzację jest najczęściej decyzją zależną od woli unowocześniania, a nie efektem analiz ekonomicznych. Brak ogólnej polityki władz co do roli informatyzacji społeczeństwa oraz gospodarki utrudnia podejmowanie większych tematów i praktycznie uniemożliwia zracjonalizowanie wydatków na informatyzację. Z drugiej strony nie można tutaj wymuszać rozwiązań drogą centralistycznego zarządzenia. Dylemat ten będzie zanikał wraz z lepszym powszechnym zrozumieniem zalet informatyzacji oraz ze zwiększającymi się nakładami na ten cel.W wielu instytucjach w Polsce istnieje opór wobec zmian, a niewłączanie się kierownictw tych instytucji w proces projektowania i realizacji przedsięwzięć informatycznych skazuje te przedsięwzięcia na niepowodzenie.
Zbyt często problem informatyzacji instytucji spoczywa w rękach średniej kadry zarządzającej przy braku zainteresowania tym tematem kierownictwa. Powoduje to powstawanie rozwiązań cząstkowych bez możliwości przygotowania instytucji do efektywnej informatyzacji poprzez reorganizację jej struktury zarządzania i funkcjonowania.Czynniki rozwoju Podstawową przesłanką dla rozwoju polskiego przemysłu teleinformatycznego jest ustabilizowanie systemu przepisów regulujących gospodarkę finansową przedsiębiorstw oraz potraktowanie informatyzacji jako inwestycji Państwa w przyszłe dochody budżetu.
Należy wyraźnie stwierdzić, że odpowiednia polityka podatkowa i celna odzwierciedlająca strategię gospodarczą jest podstawowym czynnikiem rozwoju danego sektora - w tym przypadku odtworzenia i rozwoju polskiego przemysłu teleinformatycznego.Ważnym czynnikiem rozwoju jest też wyrównanie szans, praw i obowiązków wszystkich podmiotów gospodarczych - bez względu na skład i pochodzenie kapitału, przy założeniu iż obowiązują preferencje dla produktów polskich wszędzie tam, gdzie ich cena i jakość jest porównywalna z ceną i jakością produktów zagranicznych.
Przyjęcie zasady równości szans, praw i obowiązków podmiotów polskiego prawa handlowego bez względu na pochodzenie kapitału - własnego czy obcego - jest zgodne z zasadami światowego handlu. Szczególnie w teleinformatyce zasada ta powinna być przestrzegana, gdyż inaczej Polska może być pozbawiona dostępu do niektórych produktów. Z drugiej strony w interesie państwa powinno leżeć preferowanie polskich produktów, ale nie za wszelką cenę, a tylko wtedy, gdy są rzeczywiście porównywalne z zagranicznymi. Taka strategia będzie też zmuszać firmy zagraniczne do poszukiwania polskich partnerów i podejmowania długofalowej współpracy z nimi w realizacji projektów informatycznych. Wprowadzenie wymogu 50% wartości polskich produktów w kontraktach nie ma w przypadku informatyki większego sensu, gdyż formalnie może być trudne do spełnienia.Polski przemysł informatyczny ma już ogromną szansę zdobyć znaczącą pozycję na rynku krajowym i stać się konkurencyjnym na rynkach zagranicznych.
Polski przemysł informatyczny powstaje od nowa. Szczególny rozwój notuje się w produkcji aplikacji finansowo-księgowych, projektowania CAD, aplikacji multimedialnych oraz służących do przetwarzania obrazów. Istnieje też już wiele firm projektujących i produkujących złożone elementy sprzętu telekomunikacyjnego i komputerowego. Produkty te oraz związane z nimi usługi zyskują coraz więcej klientów krajowych oraz stają się również atrakcyjne dla klientów zagranicznych.Najistotniejszym czynnikiem rozwoju teleinformatyki w Polsce będzie demonopolizacja usług telekomunikacyjnych. Radykalne obniżenie cen tych usług pozwoli na ich upowszechnienie. Równoprawny dostęp do usług dla wszystkich podmiotów poszerzy ich zakres i również zwiększy ich upowszechnienie. W rezultacie wzrośnie zapotrzebowanie na sprzęt komputerowy i odpowiednie oprogramowanie komunikacyjne.
W ślad za demonopolizacją usług telekomunikacyjnych w USA oraz postulatami Unii Europejskiej podstawą rozwoju usług teleinformatycznych jest zmniejszenie cen usług za dzierżawę łącz oraz ceny przesyłu jednostki danych. Obniżka cen może nastąpić jedynie poprzez stworzenie konkurencyjnych firm świadczących podobne usługi. Konieczne jest więc podjęcie decyzji o demonopolizacji telekomunikacji w Polsce. Oczywiście postulat ten wzbudza szereg kontrowersji, gdyż demonopolizacja państwowej firmy telekomunikacyjnej oznacza utratę kontroli politycznej nad nośnikami przesyłu informacji. Jednakże, wzorem Unii Europejskiej, dokonanie takiego kroku będzie konieczne.Normalizacja rynku teleinformatycznego będzie następować w wyniku normowania zasad przeprowadzania dobrze przygotowanych merytorycznie przetargów oraz wprowadzenia w życie zasad uczciwej konkurencji.
Upowszechnienie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych (po wyeliminowaniu jej wad) powinno unormować przeprowadzanie większych przetargów - nawet przez klientów pozabudżetowych. Wprowadzanie w życie zasad uczciwej konkurencji - co będzie dość trudnym i długotrwałym zadaniem - pozwoli wyeliminować przypadki udziału firm w nieprzygotowanych przetargach i dumping oraz wymuszanie przez klientów niestandardowych rabatów.Konieczna jest stała edukacja kadr menedżerskich instytucji korzystających z informatyki w zakresie poznawania nowoczesnej techniki informatycznej i skutków jej wykorzystania do usprawnienia zarządzania oraz określenie stopnia efektywności tych inwestycji.
Warunkiem rozwoju rynku teleinformatycznego, a szczególnie zwiększania popytu na nowe rozwiązania, jest stałe szkolenie kadr decydujących o zakupach systemów. Potencjalni klienci, nie dysponujący wiedzą o nowych rozwiązaniach, nie będą ich zamawiać ani nawet o nie pytać.Powstaje wiele firm konsultacyjnych, które pomagają z jednej strony klientom w przygotowaniach do informatyzacji oraz w przeprowadzaniu procedur przetargowych, a z drugiej - firmom - dostawcom w przygotowaniu ofert oraz realizacji dostaw i wdrożeń.
Szczególną rolę w rozwoju rynku będą odgrywać firmy konsultacyjne pracujące zarówno dla klientów - pomagając im podejmować decyzje o sposobach i formach zakupów, jak i dla dostawców - pomagając im przygotowywać oferty oczekiwane przez większość klientów. Konieczne będzie też wspomaganie obu stron w weryfikowaniu przyczyn kłopotów związanych z wdrażaniem nowych systemów.Świadomość konieczności nowoczesnej informatyzacji staje się już dość powszechna, co daje gwarancję stałego wzrostu popytu na coraz bardziej złożone systemy teleinformatyczne.
Powszechna edukacja potencjalnych klientów oraz szersze wykorzystanie niezależnych firm konsultacyjnych zwiększy wiedzę o zasadach nowoczesnej informatyzacji. W rezultacie przyniesie to pożytek zarówno instytucjom wykorzystującym informatykę, jak i firmom.Istnienie oraz powstawanie nowych profesjonalnych firm szkoleniowych jest konieczne dla stałego szkolenia personelu u klientów w celu zapewnienia pełnej akceptacji nowo wdrażanych systemów oraz dania użytkownikom satysfakcji z wykonywanej pracy.
Jeszcze raz konieczne jest potwierdzenie roli firm szkoleniowych w kształtowaniu rynku użytkowników teleinformatyki. Bez szkoleń nowo wdrożone systemy nie będą efektywnie wykorzystywane, a wiele z nich będzie oskarżane o błędne funkcjonowanie.Szczególne znaczenie ma rozwój rynku detalicznego komputerów domowych wraz z oprogramowaniem edukacyjnym oraz wyposażeniem multimedialnym. Jednocześnie należy rozbudzać potrzeby korzystania z usług informatycznych - z dostępu do krajowych i światowych serwisów informacyjnych.
Rozwój popytu na rynku komputerów domowych i multimediów leży w interesie producentów i dostawców tego rodzaju sprzętu. Jednakże upowszechnienie komputerów w domach ułatwi adaptację pracowników do użytkowania systemów informatycznych w instytucjach ich zatrudniających oraz przyspieszy ich akceptację procesu informatyzacji. Integralnym elementem pobudzania popytu na środki informatyki jest poszerzanie oferty serwisów informacyjnych dostarczanych poprzez sieci. W obu przypadkach zwiększanie popytu może być dokonywane poprzez obniżanie kosztów i popularyzację korzyści oraz powszechną edukację zwiększającą umiejętności uzytkowników.Wzmocnienie polskiego przemysłu teleinformatycznego może następować dzięki promocji i ekspansji na rynki zagraniczne, co również wywiera pozytywne wrażenie na klientach krajowych.
Obecnie tylko niewielka część społeczeństwa jest przekonana, że polski przemysł informatyczny w ogóle istnieje. Zmiana takiego poglądu jest kluczowa dla zaakceptowania polskich produktów przez klientów krajowych i zagranicznych. Jest ona również ważna dla przekonania firm zagranicznych do bliższej współpracy technicznej z firmami polskimi. Istotne jest też powstanie rynku eksportowego dla polskich produktów - a jest co oferować. Część tej oferty może być skierowana do zagranicznych firm nieinformatycznych otwierających swoje oddziały w Polsce. Obecnie szczególnego znaczenia nabiera promocja polskiego przemysłu informatycznego na rynkach europejskich (np. na wystawie CeBIT), która pozwala tym firmom zyskać klientów oraz stać się poważnym partnerem dla firm zagranicznych w realizacji dużych kontraktów - w tym również na rynku polskim. Trzeba podkreślić, że bez wsparcia politycznego oraz finansowego promocja ta będzie zdecydowanie utrudniona na bardzo wymagających rynkach zagranicznych.Zachodzi potrzeba łączenia się polskich firm informatycznych w celu wzmocnienia kapitałowego i kadrowego, tak by mogły one konkurować w dużych przetargach z firmami zagranicznymi.
Naturalnym etapem rozwoju polskich firm informatycznych będzie ich łączenie się w większe jednostki porzez tworzenie konsorcjów, fuzje lub wykupywanie udziałów. Jest to jedyna droga do uzyskania konkurencyjności wobec firm zagranicznych w dostępie do realizacji dużych przedsięwzięć teleinformatycznych.Środowisko informatyczne powinno pomagać politykom i urzędnikom w zrozumieniu podstawowych zasad i problemów informatyzacji. Politycy i urzędnicy ze swej strony powinni korzystać z rzetelnej informacji i zasięgać opinii kompetentnych i reprezentatywnych organizacji informatycznych.
Zmiana orientacji gospodarki na informatyzację wymaga odpowiedniego wzmocnienia politycznego i administracyjnego. Bez osobistego zaangażowania polityków nie ma mowy o przekonaniu kierownictw instytucji i przedsiębiorstw oraz społeczeństwa do powszechnego zastosowania informatyki.Istnienie i rozszerzanie działalności branżowego samorządu gospodarczego ma istotny wpływ na kształtowanie reguł funkcjonowania rynku teleinformatycznego - godząc różne, często sprzeczne, interesy - oraz na działania legislacyjne administracji.
Dla prawidłowego rozwoju firm informatycznych i telekomunikacyjnych konieczne jest istnienie niezależnego branżowego samorządu gospodarczego. Dotychczasowe doświadczenia potwierdziły słuszność tego stwierdzenia. Samorząd ten jest w stanie stymulować realizację dużej części postulatów zawartych w tym raporcie.
|
| Poprzedni Rozdział Spis Treści Następny Rozdział |
Raport Zespół Autorski Prawa Autorskie Recenzenci Sponsorzy |
| | Organizatorzy | Komitet Programowy | Komitet Honorowy | Rada Mediów | Sponsorzy | |