 |
-
Kolokwium: informatyka i pieniądze
W gronie członków Rady Medialnej przy II Kongresie odbyła się dyskusja nad problemami racjonalizacji rynku informatycznego. Członkowie Rady odpowiadali na wcześniej sformułowane pytania, miała też miejsce dyskusja. Poniżej przedstawiono syntetyczny zapis wypowiedzi członków Rady.
Pytanie 1: Jeśli przedsiębiorstwa uchylają się od podawania konkretnych danych
finansowych co do korzyści gospodarczych (zwiększenia potencjału rynkowego, redukcji kosztów
lub redukcji strat firmy) osiąganych w wyniku zastosowania narzędzi informatycznych to co
stanowi siłę napędową dla rozwoju rynku informatycznego?
Zdaniem członków Rady Medialnej odpowiedzi na to pytanie należy poszukiwać zarówno w warstwie merytorycznej, jak i w mentalności osób podjemujących decyzje. Podstawowym problemem jest brak nawyku ścisłego kontrolowania kosztów prowadzenia działalności przedsiębiorstw w Polsce, w tym szczególnie - liczenia kosztów związanych z informatyką. Jednocześnie, brakuje postrzegania informatyki jako o narzędzia do zwiększania efektywności - dlatego, że jeszcze bardzo niewielu menedżerów dokładnie wie, jakie korzyści wynikają ze stosowania zaawansowanej technologii teleinformatycznej. Jako jeden ze stymulatorów popytu należy wskazać konkurencję między poszczególnymi podmiotami. Część menedżerów sądzi, że skoro konkurenci się informatyzują, oni też powinni podejmować kroki w tym kierunku. Ma to aspekt czysto praktyczny - zdarza się często, że komputeryzacja przynosi efekty w postaci szybszego i łatwiejszego zdobywania klientów.
Czynniki psychologiczne rozwoju rynku informatycznego opierają się na modzie na informatyzację, dosadniej mówiąc - jest to owczy pęd do informatyzowania wielu sfer działalności, bez wnikania w sensowność inwestycji.
Pytanie 2. W jaki sposób efektywnie pozyskiwać środki na finansowanie własnych potrzeb informatycznych przedsiębiorstw - dlaczego stosowanie powszechnych (w innych branżach) instrumentów finansowych (kredyty, leasing, dzierżawa lub wręcz zakup usług obsługi informatycznej - outsourcing) nie cieszy się w Polsce popularnością?
Według opinii członków Rady Medialnej kredyty bankowe są obecnie zbyt drogie, a leasing zbyt niepewny prawnie (głównie w warstwie podatkowej: VAT i cło), by te formy finansowania zakupów rozpatrywać jako realną możliwość dla polskich przedsiębiorstw. Co prawda, w przypadkach mniejszych przedsiębiorstw leasing komputerów jest stosowany, ale nie spotyka się tej formy w dużych projektach.
Członkowie Rady zwracają uwagę, że mimo wspomnianych problemów inne zakupy o charakterze dóbr "narzędziowych", dokonywane przez przedsiębiorców, są finansowane w ten sposób. Dotyczy to np. samochodów używanych przez firmy - występuje tu rozkwit leasingu i kredytu bankowego. Dobra te są jednak dłużej użytkowane niż komputery klasy PC.
Outosurcing, czyli korzystanie z obcych funkcjonalnie i/lub własnościowo zasobów informatycznych na własne potrzeby, jest w ocenie członków Rady Medialnej jeszcze mało rozwinięty. Główne problemy to brak dobrej oferty na rynku, ryzyko, związane z potencjalnym wypływem danych przedsiębiorstwa (szczególnie dotyczy to poufnych danych bankowych), brak możliwości korzystania z usług większej liczby dostawców - czyli możliwość uzależnienia się od jednego usługodawcy. Członkowie Rady zwracają jednak uwagę, że uzależnianie się od zewnętrznego dostawcy może być mniej groźne, niż zakup na własność dużych systemów informatycznych. W takim przypadku związanie się z jedną technologią, a szczególnie - z jednym dostawcą, będzie obciążone dużym ryzykiem.
Pytanie 3. W jaki sposób finansować rozwój firm z branży teleinformatycznej przy wysokim koszcie kapitału, schematach inwestycyjnych dyskryminujących rozwój firm nowatorskich i kreatywnych, klasyfikacji w grupie wysokiego ryzyka? Czy rzeczywiście branża informatyczna w Polsce to branża wysokiego ryzyka (patrz: ComputerLand, Prokom, Optimus, Telekomunikacja)?
Podstawowe pytanie brzmi: czy branża komputerowa jest istotnie tak zyskowna, jak się powszechnie sądzi. Zdaniem członków Rady Medialnej trudno jest przekonać potencjalnych inwestorów, że informatyka to zyskowny interes. Co prawda - przykłady dużych firm, których akcje notowane są na giełdzie papierów wartościowych pokazują, że na informatyce można zarobić, ale w jaki sposób przekonać inwestorów, że małe firmy też przyniosą zysk w krótkim czasie? Symptomatyczne jest, że wśród inwestorów instytucjonalnych, obecnych w Polsce, firmy informatyczne nie cieszą się popularnością. Jeśli tak, to być może analitycy z tych firm nie są przekonani o racjonalności takiej inwestycji, choćby ze względu na duże ryzyko. Niemniej jednak, według członków Rady, możemy być świadkami wzrostu niewielkich firm komputerowych, zajmujących się prostymi usługami lub montażem komputerów PC.
Pytanie 4. Kto (i jak) ma płacić za informatyzację administracji państwowej i samorządowej, służb publicznych, jak wojsko, policja, szpitale, szkoły, itd., - szczególnie gdy duża liczba finansowanych z budżetu projektów kończy się fiaskiem?
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podjęło pracę nad standaryzacją procedur zakupów informatycznych w administracji. Zdaniem członków Rady Medialnej odgórna formalizacja procedury zakupów może nie przynieść spodziewanych efektów. Pojawiła się także propozycja przerzucenia odpowiedzialności za powodzenie projektów na dostawców. Za nieudane projekty płaciliby wykonawcy, jeśli niepowodzenie nie byłoby wynikiem obiektywnych trudności. Czy outsourcing może być rozwiązaniem dla polskiej administracji? Częściowo tak, ale ponieważ oferta nie jest bogata (por. wyżej, pytanie 2), trudno spodziewać się, by outsourcing w adminstracji szybko stał się popularny.
-
Kolokwium: Globalne społeczeństwo informacyjne
Kontakt prasowy:
Andrzej J. Piotrowski
|
 |