Warszawa -- 4 grudnia 1998
W dniach 30 listopada - 2 grudnia odbył się 2. Kongres Informatyki Polskiej gromadzący blisko 400 uczestników i gości. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że wśród gości Kongresu znaleźli się tak prominentni politycy jak Tadeusz Syryjczyk i Leszek Miller. Specjalne listy do uczestników 2. Kongresu wystosowali Premier Jerzy Buzek oraz Marszałek Sejmu RP - Maciej Płażyński. Na obradach pierwszego dnia Kongresu Wicepremiera Tomaszewskiego reprezentował Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Krzysztof Bondaryk. Ministerstwo Łączności reprezentował Podsekretarz Stanu Jarosław Okrągły oraz Podsekretarz Stanu Marek Rusin. Komitet Badań Naukowych reprezentowała Podsekretarz Stanu Pani Małgorzata Kozłowska. W pierwszym dniu Kongresu głos zabrał również reprezentant Ministerstwa Edukacji Narodowej, Podsekretarz Stanu Wojciech Książyk.
Pan Richard Harris z Trzynastego Dyrektoriatu Generalnego Komisji Unii Europejskiej (informatyka, telekomunikacja i innowacje) poinformował uczestników 2. Kongresu o otwierających się nowych możliwościach współpracy w programach związanych z rozwijaniem koncepcji Globalnego Społeczeństwa Informacyjnego, szczególnie w ramach tzw. V Programu Ramowego. Reprezentanci Polski i pozostałych krajów starających się o członkostwo w UE zostali zaproszeni do udziału w pracach europejskiego Forum Społeczeństwa Informacyjnego. Świadczy to o postępującym zbliżeniu i o inicjatywach ze strony Unii Europejskiej mających na celu zwrócenie uwagi krajów spoza UE na wagę zagadnień związanych z rozwojem Społeczeństwa Informacyjnego. Richard Harris poinformował też uczestników Kongresu, że Komisja Unii Europejskiej przyjęła kandydaturę Polski na zorganizowanie w drugiej połowie 1999 roku międzynarodowej Konferencji Ministerialnej poświęconej problematyce Społeczeństwa Informacyjnego.
Obok wystąpień polityków pierwszego dnia odbyła się sesja plenarna, której celem było odniesienie się do zmian jakie nastąpiły w okresie, który minął od 1. Kongresu Informatyki Polskiej. Sesja ta została zatytułowana nieco prowokacyjnym pytaniem "Czy w Polsce może powstać firma informatyczna o światowym zasięgu?". Charakter zmian jakie nastąpiły w okresie zaledwie czterech lat bardzo celnie określił Tomasz Sielicki, Prezes notowanej na WPG spółki Computerland (główny sponsor Kongresu) stwierdzając, że sektor informatyczny w tym czasie przebył drogę od niewielkich montowni PC-tów dowożonych w częściach z Tajwanu i Singapuru do sektora gospodarki, którego liderzy znaleźli już swoje miejsce na giełdzie papierów wartościowych. Nie zmienia to jednak faktu, że choć sektor teleinformatyczny należy do jednego z najbardziej dynamicznych działów polskiej gospodarki napotyka na szereg ograniczeń rozwoju. Podkreślono też, że stosunkowo nieliczna grupa firm z Europy Zachodniej zdobyła sobie miejsce na globalnym rynku informatyki. Wiele jednak doskonale sobie radzi obsługując wybrane, specjalistyczne obszary. Być może jest to również ważka wskazówka dla polskich firm.
Podstawowy nurt merytoryczny Kongresu stanowiło dziewięć sesji panelowych obejmujących najistotniejszą problematykę zarówno z zakresu informatyki jak i uwarunkowań społecznych oraz gospodarczych tego sektora. Uczestnicy Kongresu zaakceptowali inicjatywę Kodeksu PR 2000 dotyczącego elementarnych zasad postępowania w sytuacji zagrożenia wadliwym funkcjonowaniem systemów informatycznych związanych z określonymi datami (m. in. 1 stycznia 2000 roku). Silne poparcie uczestników Kongresu uzyskała też inicjatywa "Paktu na rzecz budowy Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce". Wskazuje on na potrzebę szerokiego współdziałania administracji (państwowej i samorządowej), firm, edukacji a także indywidualnych osób aby dostęp do nowoczesnych metod przetwarzania i przesyłania informacji stał się równie powszechny jak w krajach rozwiniętych. Zasadniczym celem PAKTU jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na to, że problemowi budowy Społeczeństwa Informacyjnego poświęca się w Polsce zdecydowanie za mało uwagi. Dotyczy to zarówno programów politycznych jak i działań administracji. Również polskie media nie poświęcają zagadnieniom informatyzacji i nowym metodom komunikowania się nawet części tego co popularne media w krajach rozwiniętych. W rezultacie rozwój Polski oceniany jest na podstawie wskaźników odgrywających pierwszoplanową rolę do końca lat osiemdziesiątych. Oba dokumenty są umieszczone w internetowej witrynie kongresu http:\\www.kongres.org.pl. Zainteresowani tymi inicjatywami mogą w ten sposób zgłosić swój akces bowiem zdecydowano, że grono sygnatariuszy pozostanie otwarte.
Trzeci dzień Kongresu poświęcony został wstępnemu podsumowaniu dyskusji. Chociaż od pierwszego Kongresu upłynęły już przeszło cztery lata to, jak wykazano w dyskusji, znaczna część wskazanych wówczas problemów pozostaje niestety nadal nie rozwiązana. W związku z tym wnioski zebrane w dyskusji na 2. Kongresie zostaną opracowane jako "Post Scriptum" Raportu z pierwszego kongresu.
Na plenarnej sesji podsumowującej poszczególne dyskusje wskazano na brak jasnej polityki Państwa w zakresie nauk informatycznych oraz edukacji informatycznej - zarówno w odniesieniu do kształcenia specjalistów jak i powszechnej edukacji społeczeństwa, w tym dzieci i młodzieży. Profil kształcenia informatyków znacznie odbiega od dzisiejszych potrzeb sektora gospodarczego. Równocześnie, rozmyciu uległo rozróżnienie między profesjonalnymi informatykami a osobami w różnym stopniu przygotowanymi do korzystania z narzędzi informatycznych. Pewnym antidotum na ten problem mogłoby być wprowadzenie osobistej odpowiedzialności (konkretnych osób) za wykonaną pracę. Zauważono też, że w przetargach praktycznie nigdy nie bierze się pod uwagę jakości produktów informatycznych.
W edukacji powszechnej warto ustalić przynajmniej pewne minimum wiedzy z zakresu posługiwania się narzędziami informatycznymi dla poszczególnych poziomów wykształcenia. Szczególnie istotne wydaje się takie minimum dla absolwentów wyższych uczelni. Równocześnie jednak obok szkolenia użytkowników, należałoby znaleźć sposób na przeszkolenie informatyków w zakresie komunikowania się w przystępny sposób i zrozumiałym językiem z resztą społeczeństwa.
W dyskusji dotyczącej informatyki w sektorze publicznym wskazano, że w przypadku systemów realizowanych na zamówienie jednostek administracji centralnej niemal zawsze przedsięwzięcie kończy się fiaskiem. Równocześnie zrealizowano wiele udanych wdrożeń na poziomie administracji lokalnej. Wśród metod pozwalających na częściowe przynajmniej rozwiązanie problemu braku w budżecie środków inwestycyjnych na realizację pilnie potrzebnych rozwiązań szczególnie wyróżniono tzw. outsourcing, czyli zakup usług informatycznych - zamiast kompleksowych systemów. Wskazano też że administracja powinna w swoim działaniu kierować się podobnymi zasadami jak efektywne przedsiębiorstwo: analizować źródła kosztów, efektywność rozwiązań i uzyskiwane korzyści. Wymaga to odpowiedniego podejścia zarówno ze strony samych urzędników ale też i powinno być odzwierciedlone w oferrcie dostawców.
Uczestnicy Kongresu wskazali, że wśród spraw wymagających pilnej regulacji prawnej priorytet powinny uzyskać zagadnienia dokumentu i podpisu elektronicznego. Wyrażono jednak obawę, że równocześnie istnieją poważne podstawy do obaw, że ewentualna regulacja zostanie przygotowana wadliwie i zamiast otworzyć drogę do rozwoju transakcji elektronicznych stanie się skutecznym hamulcem dalszego rozwoju. Starannej weryfikacji wymagają też kodyfikacje stosowane w poszczególnych resortach. Okazuje się, że na przykład w resorcie oświaty nadal obowiązują przepisy nakazujące przygotowywanie niektórych dokumentów ...pismem odręcznym.
Szybki postęp techniki stwarza wiele problemów w zakresie standaryzacji. Warto tu skorzystać z procedur stosowanych w UE i zwiększyć rolę organizacji sektorowych. Pozytywne efekty takiego działania odnotowano ostatnio w sektorze bankowym za sprawą Związku Banków Polskich.
Wśród problemów, z którymi borykają się rodzime firmy informatyczne podkreślono m. in. znikome egzekwowanie praw autorskich. Praktyka umarzania postępowań o kradzież oprogramowania ze względu na "znikomą szkodliwość społeczną" ogranicza możliwości rozwoju firm zajmujących się oprogramowaniem. Zaskakująco dużo jest też przypadków błędnych interpretacji przepisów przez organy skarbowe i to w sytuacji gdy znana jest już wykładnia Ministerstwa Finansów. Przypadki takie dotyczą np. zasad opodatkowania licencji programów komputerowych. Dochodzenie swoich praw przez firmy wymaga długotrwałego i przynoszącego znaczne straty postępowania odwoławczego. Zaskakujący jest przy tym fakt, że nieprawidłowe decyzje dotykają przede wszystkim firm rdzennie polskich. Równocześnie wiele przejawów korupcji i przestępstw natury gospodarczej, nawet tych szeroko znanych opinii publicznej, pozostaje całkowicie bezkarna.
Dyskusja wokół zagadnień związanych ze Społeczeństwem Informacyjnym pokazała, że pojęcie to nie jest do końca zrozumiałe nawet dla niektórych reprezentantów środowiska informatycznego. Nie wszyscy zdają sobie jeszcze sprawę, że użyteczność informacji często zależy od formy w jakiej zostanie podana, jak również od tego czy będzie ona dostępna we właściwym czasie i miejscu. Równocześnie, typowo produktowe nastawienie polskiego rynku nie wykształciło jeszcze umiejętności prowadzenia dialogu dostawcy z klientem o zaspokajaniu potrzeb a nie ambicji.
Na podkreślenie zasługuje aktywność administracji samorządowej, która mimo skąpych środków zaawansowała szereg pionierskich projektów związanych z Internetem. Dodatkowym impulsem mobilizującym powinien być sukces akcji "Internet w każdej gminie", dzięki której nowe medium komunikacji stało się dostępne w wielu szkołach oddalonych od dużych aglomeracji. Obecna w trzecim dniu obrad posłanka Grażyna Staniszewska przedstwaiła uczestnikom Kongresu w jaki sposób udało się pozyskać 95 milionów złotych z budżetu, za które wyposażono pracownie informatyczne w ponad 2400 szkołach gminnych (po dziesięć komputerów w każdej pracowni). Akcja ta nie może jednak mieć charakteru jednorazowej mobilizacji. Obecnie komisja sejmowa czyni starania o kolejne 120 mln złotych na wyposażenie pracowni w liceach, które powstają w ramach reformy edukacji. Nadal pozostanie jednak wiele pilnych potrzeb tak w zakresie podstawowego wyposażenia (w szkołach podstwaowych przypada 139 uczniów na jeden komputer) jak i "obudowania" szkolnych pracowni w oprogramowanie. Potrzebne są także prace efektem których byłoby udostępnienie w Internecie materiałów wspomagających nauczanie różnych przedmiotów. Grażyna Staniszewska zaapelowała do środowiska informatycznego opomoc w sformułowaniu projektu Narodowego Programu Edukacji Informatycznej.
Uczestnicy Kongresu postulują również aktywniejsze włączenie się administracji centralnej w proces budowy Społeczeństwa Informacyjnego, na początek choćby przez udostępnienie w Internecie kompletnego zbioru przepisów obowiązujących w Polsce. Warto podkreślić, że stworzenie mechanizmów komunikacji obywatela z urzędami za pośrednictwem Internetu stało by się krokiem milowym w upowszechnianiu nowoczesnych metod komunikacji. Postulaty te są zbieżne z wnioskami przedstawicieli samorządów lokalnych zgłoszonymi na konferencji "Miasta w Internecie".
Inicjatywa PAKTU powinna znaleźć kontynuację np. w ramach, które mogło by dać stworzenie Polskiego Forum Społeczeństwa Informacyjnego, z szerokim udziałem także specjalistów z różnych dziedzin "nieinformatycznych" oraz mediów i organizacji samorządowych. Warto również zespolić wysiłki z organizatorami tarnowskiej konferencji "Miasta w Internecie".
Osobną sprawą, podnoszoną w wielu aspektach, pozostaje nadal dotkliwe opóźnienie w rozwoju infrastruktury teleinformatycznej w Polsce. Jeżeli jednak zapoczątkowany obecnie proces liberalizacji rynku telekomunikacyjnego nie okaże się pozorny to być może w stosunkowo krótkim okresie pojawią się inwestycje zmieniające ten stan. Przedstawiciel Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji podkreślił konieczność działań ułatwiających start nowych rozwiązań, takich jak na przykład Polska Platforma Cyfrowa. W dyskusji podkreślono, że przestrzeganie obowiązującego prawa powinno być podstawowym priorytetem nawet dla jednostek przygotowujących pionierskie wdrożenia ale też egzekucja tego prawa nie powinna być różnicowana w zależności od historii niedociągnięć ze strony urzędów.
Materiały ze wstępnego podsumowania poszczególnych sesji zostaną niebawem umieszczone w witrynie 2 Kongresu w Internecie. Dokument ostatecznie podsumowujący dyskusję wymaga jednak znacznie większego nakładu pracy. Można jednak oczekiwać, że w ostatecznej formie udostępniony zostanie w I kwartale przyszłego roku.
Bieżące i archiwalne informacje o 2. Kongresie Informatyki można znaleźć: http://www.kongres.org.pl/
Rzecznik Prasowy: Andrzej J. Piotrowski