HomePageNavigatorSponsorzy

INFORMACJE PRASOWE O KONGRESIE

Rzeczpospolita, Nauka i Technika 23.07.98 Nr 169 Nakład 3475
RYNEK KOMPUTEROWY:
Przygotowania do II Kongresu Informatyki Polskiej

ZBIGNIEW ZWIERZCHOWSKI
Nie wszystko się zmieniło
Po upływie czterech lat od pierwszego, w końcu br. odbyć się ma II Kongres Informatyki Polskiej. Ilościowe i jakościowe zmiany na rynku komputerowym i w dziedzinie zastosowań tej techniki są widoczne, ale - na co m.in. wskazują regularnie już odbywające się sesje Komitetu Programowego Kongresu i jego Rady Medialnej - przynajmniej o części zasadniczych uwarunkowań rozwoju informatyki w kraju dyskutować będzie się tak, jak przed czterema laty, bo do zasadniczych przeobrażeń jeszcze nie doszło.

Zapoczątkowane dopiero zostały procesy koncentracji firm rozdrobnionego sektora informatycznego, ich wzmacniania kapitałowego; ciągle sprawą przyszłości jest demonopolizacja telekomunikacji (ceny usług telekomunikacyjnych warunkują rozwój teleinformatyki); praktycznie żaden z dużych projektów informatycznych administracji państwowej nie został doprowadzony do końca. Ciągle także informatycy zwracają uwagę, że "dyskutując wiele o polityce i strategii gospodarczego rozwoju kraju zapominamy, że wiele tych spraw w świecie i u nas rozstrzygnie się w sferze informatyki".

Organizatorzy spodziewają się udziału w II Kongresie, który ma się odbyć w Poznaniu w dniach 30 listopada - 2 grudnia br., 350 reprezentantów z trzech środowisk: dostawców, użytkowników i edukacji. Komitet Programowy podjął decyzję o zredukowaniu liczby sesji roboczych, aby ułatwić koncentracją na najważniejszych zagadnieniach. Odbędzie się 9 sesji tematycznych. Komitet Programowy przewidział merytoryczny udział przedstawicieli firm sponsorujących Kongres, ale nie przewiduje się prezentacji o charakterze komercyjnym.

W perspektywie Społeczeństwo Informacji

Oczekuje się, że wypunktowane zostaną te (w domyśle mocne) strony polskiego sektora informatycznego, które pozwoliłoby na sprecyzowanie rysujących się szans w procesie integracji z Unią Europejską. W tym przypadku chodzi o włączenie się w realizowany w Europie proces budowy tzw. Społeczeństwa Informacji. Polskie firmy mają szansę na włączenie się w prace rozwojowe, które następnie mogą być zdyskontowane na dużym, ogólnoeuropejskim rynku. Kongresowa sesja "Rozwój polskich firm informatycznych - wyzwania społeczeństwa informacyjnego i integracji z UE" jest adresowana nie tylko do reprezentantów firm zajmujących się produkcją oprogramowania, sprzętu czy integracją.

Problematyka zaplanowana do dyskusji na Kongresie spotkała się z zainteresowaniem komisarza Martina Bangemanna (Dyrektoriat XIII Komisji Unii Europejskiej, odpowiedzialny za rozwój informatyki i telekomunikacji). Przeprowadzone konsultacje pozwalają oczekiwać, poinformowali organizatorzy, że M. Bangemann przyjmie zaproszenie do uczestnictwa w Kongresie.

Fakt, że dopiero po raz drugi organizowane jest tego rodzaju forum, nie oznacza oczywiście, że jest to aż tak młoda dziedzina (również w kraju ma kilkudziesięcioletnią historię). Związane jest to z formułą Kongresów, których celem jest jakościowa ocena stanu informatyki i jej uwarunkowań. Nie mają to być, w zamyśle organizatorów, zjazdy informatyków czy spotkania poświęcone szczegółom komputeryzacji. Dlatego przed czterema laty po raz pierwszy, a obecnie ponownie uczestnikami Kongresu będą dostawcy technologii informatycznych, ich użytkownicy oraz przedstawiciele nauki i edukacji.

Na normalnym rynku

Nie od dziś rynek informatyczny w Polsce jest normalny, równoważony przez popyt i podaż. Ale jest niebezpieczeństwo, że problemy finansowe szkolnictwa i nauki, że daleko niewystarczający poziom edukacji informatycznej może doprowadzić do powstania luki pokoleniowej, niedostatku kadr i negatywnie wpływać na zastosowania informatyki w gospodarce i innych dziedzinach życia społecznego.

W Polsce jest zarejestrowanych kilka tysięcy firm działających na rynku informatycznym, ale tylko około 50 z nich ma znaczące kapitały i udziały w rynku. Reszta to głównie dealerzy lub producenci jednego urządzenia czy pakietu oprogramowania. Powstało kilka silnych polskich firm, wiele zaczęło działalność produkcyjną w dziedzinie sprzętu i oprogramowania. Powstały dość stabilne powiązania dystrybucyjne, infrastruktura handlowa. Pozytywnym zjawiskiem jest fakt, że rodzime firmy mają ok. 50-procentowy udział w krajowym rynku oprogramowania i usług. Szczególnie szybko rozwija się rynek usług sieciowych w kraju. Kolejne fakty: praktycznie wszystkie znaczące firmy zagraniczne mają swe oddziały w Polsce; jest dostęp do najnowszych technologii; powszechnym zjawiskiem jest polonizowanie zagranicznego oprogramowania.

Z drugiej jednak strony nie tylko Polska, ale cała Europa Wschodnia ma tylko 2-procentowy udział w rynku światowym i w zasadzie nie jest widoczna jako producent, eksporter informatyki (poza wyjątkami).

Główną słabością rodzimych firm m.in. zajmujących się oprogramowaniem jest ich rozdrobnienie i niedostatek kapitału. Małe firmy mimo sukcesów muszą się liczyć z ewentualnością utraty rynku; muszą się więc łączyć, podwyższać kapitał, wzbudzić zainteresowanie banków. Inaczej nie będą konkurencją dla firm zagranicznych w miarę jak te rozwijać będą swe oddziały. Brakuje kadr i firm zajmujących się wdrażaniem, integrowaniem dużych systemów informatycznych.

Sens i odpowiedzialność

Dziennikarze, wchodzący w skład Rady Medialnej II Kongresu Informatyki Polskiej, w trakcie kolokwium prasowego "Informatyka a pieniądze" stwierdzili, że nie ma praktycznie w Polsce przykładów wdrożeń systemów, które można by potraktować jako referencję ekonomiczną dla innych przedsiębiorstw. Źródłem takiej sytuacji jest, zdaniem Rady Medialnej, znikoma jeszcze w polskich przedsiębiorstwach waga przypisywana do kontroli kosztów. Decyzje o zakupie i wdrożeniach dużych systemów informatycznych wynikają raczej z przeświadczenia, że skoro tak robią wszyscy, to widocznie ma to sens.

Konkurencyjny wyścig, szczególnie widoczny na rynku popularnego sprzętu komputerowego, zdewaluował na całym świecie sprawę odpowiedzialności dostawców za prawidłowe działanie systemów informatycznych. Obecnie, wobec niemal powszechnego zagrożenia jakie stworzył brak perspektywicznego myślenia w kodowaniu daty, przyszedł czas na refleksję. Jakich gwarancji powinien żądać użytkownik od dostawcy? Jak dalece rozciąga się odpowiedzialność polskiego integratora, który na życzenie klienta instaluje zagraniczne oprogramowanie, o którym powszechnie wiadomo, że zawiera błędy mogące spowodować bardzo przykre konsekwencje? Czy informatyka obowiązuje etyka - powodująca, że odmówi on realizacji rozwiązania, które może doprowadzić np. do katastrofy?

Informacje o II Kongresie Informatyki Polskiej można znaleźć w Internecie. Witryna Kongresu ma adres http://www.kongres.org.pl. Umieszczane są tam zarówno informacje bieżące (komunikaty Komitetu Programowego i Rady Medialnej II Kongresu) jak i informacje o organizatorach, składzie Komitetów Kongresowych, sponsorach oraz notatka o I Kongresie.

 

Kontakt prasowy:
Andrzej J. Piotrowski
tel. +(22) 7731746, fax 7731729
E-mail: A_J_P@it.com.pl


| Organizatorzy | Komitet Programowy | Komitet Honorowy | Rada Mediów | Sponsorzy |


j.donajski'studio